• Wpisów:147
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:57
  • Licznik odwiedzin:4 013 / 2154 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Obudziłem się na rękach taty który szybko biegł , za mną biegła mama z czteromiesięczną​ Zosią,po chwili tatuś wbiegł do jakiegoś samochodu za nami mama która zatrzasnęła drzwi , w samochodzie siedziało dwóch panów Tato odezwał się do jednego"Jestem ci wdzięczny przyjacielu, jak ja ci się za to odpłacę?" mężczyzna odwrócił się i rzekł "ja już wiem jak"wymawiając te słowa wyciągną spod bluzy pistolet i wycelował prosto w tatusia , mama zaczęła krzyczeć , napłynęły mi łzy do oczy ale szybko się ocknąłem gdy za uwarzyłem jak drugi mężczyzna przechodzi z przodu samochodu do tyłu przesadził mnie do przodu i zwinął czarnym sznurkiem. Szarpną moją mamusią która chyba zasnęła i zabrał jej Zosię, malutka zaczęła płakać a mężczyzna otworzył okno i wyrzucił moją siostrzyczkę pod pędzący samochód zacząłem krzyczeć w niebo głosy nie było ze mną tatusia ani siostrzyczki.Mężczyzna prowadzący samochód wjechał w jakąś ciemną uliczkę i także przesiadł się na siedzenia z tyłu. Zaczęli razem rozpinać malutkie guziczki na bluzce mojej mamy po chwili jeden z panów usiadł na niej i zaczął dziwnie skakać jakby na koniku jechał a drogi ją trzymał bo się nie wywinęła . Zacząłem płakać i krzyczeć widziałem ze mojej mamusi się to nie podoba,próbowałam się wyplątać z dziwnego więzu , nagle poczułem dziwny ból w klatce i zasnąłem na zawsze...
 

 
Przepraszam ze nic nie dodaję ale chwilowo mam problemy z komputerem ,za parę dni wrócę do codziennego pisania ^^
 

huhu18
 
korniszon24
 
Kocham te opowiadania , kolejna części dodaj teraz proszę *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Rano obudził mnie stukot dochodzący z okna , otworzyłam zaspane oczy i zobaczyłam Caleba z tulipanem w ręku.Otworzyłam okno i dostałam życzenia na dzień kobiet,podziękowałam a on wrócił do swojego pokoju , szybko się ubrałam nałożyłam torbę na plecy i wyszłam z domu , przed furtką czekał już na mnie Caleb -jak zwykle ,tylko tym razem miał w rękach koszyk z tulipanami do każdego kwiatu była przeczepiona karteczka na której pisało "miłe słowo" i rozdawał je każdej napotkanej kobiecie. Dochodząc już do szkoły zauważyliśmy grupę chłopców któż wyśmiewali się z jakieś dziewczyny. Caleb wręczył mi koszyk i poszedł jej pomóc , zatrzymywałam go ale caleb był strasznie uparty i za wszelką cenę chciał jej pomóc , ledwo się zbliżył do chłopców a już oberwał w nos,jednak to pomogło chłopcy ze śmiechem oddalili się podbiegłam do Caleba by pomóc mu wstać, jednak dziewczyna była szybsza przeprosiła a zrazem dziękowała mu za pomoc.Razem w trójkę weszliśmy do szkoły ,dziewczyna przedstawiła nam się jako Małgorzata jest tu nowa i to jest jej pierwszy dzień w tej szkole.Gosia okazała się być bardzo fajną koleżanką ,miałyśmy ze sobą wiele wspólnego , po tygodniu byliśmy już nie rozłączną paczką
_____________________
miałam dodać to wczoraj ale nie starczyło mi już czasu ; D