• Wpisów:147
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:57
  • Licznik odwiedzin:4 015 / 2154 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mijały kolejne tygodnie wakacji a ja spędzałam je u boku Maćka. Czułam się przy nim taka szczęśliwa i bezpieczna mogła zapomnieć przy nim o wszystkim zatracałam się w pięknych dużych piwnych oczach i cieszyłam się ze mam go przy sobie , spędzaliśmy ze sobą każdy dzień od rana do wieczora,wiedziałam że Anka ma mi to za złe ze przyjechałam do niej a spędzam czas z całkiem inną osobą ,jednak gdy się jej o to pytała odpowiadała mi ze cieszy się moim szczęściem a sama ma Michała. Więc by spędzić z nią trochę czasu a ty samym pobyć z Mackiem Wymyśliłam dla nas podwójną randkę lecz nie spodziewałam się ze to będzie najgorszy dzień w moim życiu a co gorsza trwał jeszcze do końca wakacji...
  • awatar Smallessence: Sympatyczny wpis <3 Zapraszam do skomentowania mojego najnowszego wpisu :)
  • awatar Anianiania: uuu pisz szybko dale bo nie wytrzymam
  • awatar marida011: <33 marida011.pinger.pl/ Jeśli masz czas, to proszę wejdź, jeśli przeciwnie nie masz, to proszę nie wchodź i nie obrażaj.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Poszliśmy na film polski z napisami Angielskim (To tak jak u nas w Polsce tylko na odwrót) Ania rzuciła mi swój dziwaczny uśmieszek i weszłam z Michałem do sali , ja podążyłam za nimi , zajęliśmy miejsca u samej góry sali.Po jakiś 3 min usiadł obok mnie jakiś chłopka w kapturze,miałam wrażenie ze ciągle się na mnie patrzy.Film się skończył Ania i Michał zniknęli gdzieś w tłumie , próbując wyjść z zatłoczonej sali koś złapał mnie w tali , odwrócił i mocno przytulił tym razem widziałam ze to Maciek czułam jego mięśnie i zapach.Maciek wyszeptał mi do ucha bym się go trzymał ,wyprowadzi mnie jakimś skrótem z sali.Wyszliśmy a on nie puszczał mojej reki i ciągle prowadził mnie schodami na górę, po chwili otworzyły się drzwi i zobaczyłam rozgwieżdżone niebo i pełno świec do o koła znajdowaliśmy się na dachu kina.Maciek włączył muzykę z telefonu i Wpatrują się w moje oczy złapał mnie w tali i zaczęliśmy tańczyć po chwili zatrzymał się popatrzy mi głęboko w oczy i pocałował...
 

 
Moja mama dziś wcześnie rano pojechała na samolot, pożegnałam się z nią wczoraj. Rano obudziłam się i jej już nie było za to Anka już nie spała i dziwnie się do mnie uśmiechała podeszła do mojego łóżka, usiadła na skraju pogłaskała Mikusia i się do mnie szczerzyła jak jakaś nienormalna i powiedziała ze idziemy dziś do kina, nie miałam pojęcia co planuje , nie miałam ochoty na kino ale się zgodziłam.Ania chodziła cała podekscytowana a nie wiedziałam co się dziej. Wzięłam szybki prysznic i zaczęłam się zbierać do wyjścia-Ubrałam niebieskie leginsy i długą żółta bluzę od Maćka do tego żółte buciki na koturnie,Anka ubrała także leginsy ale czarne i do tego biała bluzkę i czarne buciki na obcasie.przed kinem stał Michał Ani natychmiast się na niego rzuciła a potem przepraszała mnie ze mi nie powiedziała ze on też będzie, jednak z jej twarzy nie z chodził ten dziwaczny uśmieszek a Michał także zachowywał się dziwnie dopiero potem dowiedziałam się czemu.
 

 
Kociaka nazwałam Miki , cały dzień go głaskałam, wiedziałam ,że puki mam go przy sobie nie zapomnę o Macki i będę czekać aż w końcu się odezwie i wszystko mi wyjaśni lecz teraz musiałam pomóc Ani, w końcu Michał- jej najlepszy kumple dowarzył się i zaprosił ją do kina , Ania chodziła po pokoju w te i we te , nie wiedziała czy to wyjdzie ,chciała spróbować się z nim umówić ale boi się ze jak im nie wyjdzie to straci przyjaciela.Ja ciągle jej powtarzałam że jak nie zaryzykuje to się nie przekona, miała lekkie wątpliwości a;le zaczęła się stroić i po 40 minutach była gotowa.Michał podjechał po nią samochodem od swojego taty i zabrał ją do kina.Koło 22 przywiózł ją do domu , Ania strasznie długo nie wychodziła z samochodu, Wchodząc do domu była bardzo tajemnicza, weszła na górę i zaczęła opowiadać mi wszystko ze szczegółami. Dowiedziałam się ze się całowali , ale Ania miała wątpliwości , ciągle boi się ze to nie wyjdzie i go stracie na zawsze.
 

 
Mijają kolejne dni, żadnego znaku życia z jego strony.Leżę na trawie w ogródku i myślę nad tym co ja wyprawiam.Myślę , ze go nie znam i to nie ma sensu ale jednak coś mnie do niego ciągnęło Chciałam o nim zapomnieć i dać sobie spokój. Zaczęłam czytać książki, książki Nicholasa Sparksa-Świetnego pisarza poczytałam już parę jego książkę pt."Pamiętnik","Jesienna miłość","Noce w Rodanthe"i"Ślub" wszystkie opowiadały o pewnej swego rodzaju miłości i w tedy usłyszałam jakiś szelest , z za krzaka wyszedł koteczek ,malutki biało-czarny kotek na ogonku miał przyczepiony sznureczek a do sznureczka została przyczepiona karteczka a na karteczce wypisane zostały słowa"Tęsknie, nie zam cię za dobrze ale wiem ze jesteś dla mnie kimś ważnym, wiem obiecałem ze się zobaczymy , lecz nie teraz"kotek miał przyczepioną jeszcze jedna karteczkę na szyki obok obroży "kotek jest twój" zabrałam kotka na rączki i nie wiedziałam co robić.Jedyne czego byłam pewna to to ze ja tez za nim tęsknie...
 

 
Minęły dwa długie dni , Maciek się nie odzywa nie wiem czy to przeżyje a już było tak dobrze , spotkałam go ponowie, tym razem go przytulałam jak maskotkę a on znowu znika, nie wiem co robić znowu wyjechać by po mnie przyjechał? odpuścić sobie? Za jeść wszystko czekoladą? Wyżalić się ? obejrzeć jakiś ulubiony romantyczny film po którym zaraz przypomnę sobie maćka i ze na miejscu głównych bohaterów mogłam być ja i on ?Dlaczego on tak rani...
 

 
Jasną rzeczą było to ze nie pojechałam do Londynu , pożegnałam Julię i w objęciach Macka z Anią pojechaliśmy do domu.W samochodzie Maciek wpatrywał się w moje oczy, jechaliśmy w ciszy ale ta cisza była naprawdę piękna. Gdy dojechaliśmy pod dom cioci,Maciek tulił mnie i nie chciał puścić mówił ze nie mógł pozwolić mi wyjechać nawet gdyby wiedział że wrócę i ze wyjaśni my wszystko później, przytulił mnie z całych sił i wsiadł do samochodu a ja szybko pobiegłam do Ani by ją przeprosić ze nie pojechałyśmy do Londynu jednak ona była szczęśliwa i nie miała mi za złe ze nie pojechała do miasta które od zawsze chce zobaczyć.Całą noc zastanawiałam się kiedy go znowu zobaczę, i co mi powie ja miałam mnóstwo pytań.
 

 
Julia zaprosiła mnie i Anię do Swojej babci do Londynu od razu moja usta się uśmiechnęły, poczułam cichą nadzieję ze spotkam tam maćka, Ania tez była podekscytowana od zawsze chciała jechać do Londynu.Moja mama nie miała nic przeciwko, w końcu byłam na wakacjach. Wyjechałyśmy z samego rana na lotnisko , lot miał być krótki ale ja i tak się go obawiałam, miałam do tego powody ,pogoda nie była najlepsza i miała się pogorszyć. Byłam strasznie tym wszystkim przejęta jedyne co mnie kusiło bym wsiadła do samolotu to to ze mogę spotkać Maćka. Idąc ma odprawę ktoś złapał mnie za rękę , wystraszyłam się bo ten ktoś mnie mocno do siebie przyciągną na włosach miałam lekko zawiązaną bandamkę która zleciała mi prosto no oczy , ten ktoś ciągle mnie tulił a ja nie miała zielonego pojęcia kto to może być , wiec szybko go od siebie odepchnęłam , podniosła bandamkę s powrotem na włosy zobaczyłam , to on ten blondyn , ten przystojniak ze snu ,ten który miał wyjechać do Londynu , był stał na przeciwko mnie patrzył prosto w moje błękitne oczy , mówił coś chyba do mnie lecz nie pamiętam co , byłam bardzo szczęśliwa i zarazem zszokowana , nie mam pojęcia dlaczego ale od razu się na niego rzuciła , a przecieczesz nic o nim nie wiedziałam a on nie zamierzał mnie od siebie odepchnąć...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kolejny dzień nie był nic weselszy od poprzednich czułam się okropnie, nic mnie nie cieszyło aż do godziny 14 kiedy przed dziwami stanęła Julia i pierwsze co zrobiła to włączyła piosenkę ,naszą ulubioną ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rano Ania zabrała mnie na zakupy by mnie pocieszyć, lecz to nie poprawiło mi humoru ciągle myślałam o Macku a tym jak wszystko się skończyło o tym ze go już nigdy nie zobaczę i nie zostanę czymś oblana (nawet tego mi brakowało )Gdy ubrałam od niego bluzę jeszcze gorzej się poczułam ale nie zamierzałam jej ściągnąć.Wieczorem usiadłam na łóżku gdy zadzwoniła Julia wystarczyło ze powiedziałam "Hey" a jej pierwsze słowa brzmiały "co się stało " opowiedziałam jej to się wydarzyło a ona powiedziała ze musi kończyć i zadzwoni jutro, załamałam się.Własna przyjaciółka nie chciała mnie wysłuchać i pocieszyć. Wyszłam na spacer usiadłam na krawężniku i zaczęłam płakać.
 

 
Jestem Julią
mam lat 23
dotknęłam kiedyś miłości
miała smak gorzki
jak filiżanka ciemnej kawy
wzmogła
rytm serca
rozdrażniła
mój żywy organizm
rozkołysała zmysły
odeszła

Jestem Julią
na wysokim balkonie
zawisła
krzyczę wróć
wołam wróć
plamię
przygryzione wargi
barwą krwi
nie wróciła

Jestem Julią
mam lat tysiąc
żyję
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Od razu wiedziałam co muszę zrobić , nie musiałam mówić nic Ance o moich zamiarach a ona od razu zadzwoniła do swojego przyjaciela on kumpluje się z bratem Maćka , powiedział nam ze Maciek wyjeżdża dziś o 4 rano do Londynu spojrzałam szybko na zegarek było już kwadrans po 3 , poprosiła Michała żeby zawiózł nas na lotnisko-to musi być przyjaciel jak chce mu się zawieść dwie wariatki o 3 rano na lotnisko.Szybko ubrałam kurtkę i buty ,Michał przyjechał i szybko ruszyliśmy na lotnisko , byłam tak szczęśliwa i zarazem smutna ze rozpłakałam się w samochodzie , Anka mnie pocieszała ze zdążymy i ze wszystko będzie dobrze, dojechaliśmy na lotnisko o 3.56 szybko wyskoczyłam z samochodu w piżamie i popędziłam go szukać, jednak nie zdążyłam ,zauważyłam samolot odlatujący w niebo , stanęłam i zaczęłam płakać , podbiegła do mnie Anka , podała mi chusteczkę i razem z Michałem pojechaliśmy z powrotem do domu.Resztę nocy już nie spałam słuchałam wciąż piosenki którą zostawił mi Maciek.Nic się nawet nie zaczęło a ja już tęskniłam...
  • awatar Anianiania: uuuuuuuu jakie to słodkie i smutrze zarazem. Rzygam tęczą :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
W nocy obudził mnie jakieś stukanie zaraz potem obudziła się Anka , patrząc na siebie z ledwo otwartymi oczami zapalam lampkę zaraz potem, stukanie ucichło i usłyszałam tylko dźwięk zamykającej się furtki , popatrzyłam na komórkę ,dochodziła 3 nad ranem Anka wstała i podeszła do okna chciała je otworzyć , nagle uśmiechnęła się i zawołała mnie , ja niewiedzą co się dzieje wstałam z łóżka i podeszłam do niej ,nagle moje oczy nie były już zaspane , w ogrodzie było pełno świec ,układały się w słowo "żegnaj" szybko zbiegłam na dół i szukałam osoby która to ułożyła lecz po niej nie było już śladu obok drzwi leżała płyta a na niej wgrana piosenka
 

 
Obudziłam się rano i ciągle myślałam o Maćku , dowiedziałam się od Anki ze nie pozostają u sąsiadki tylko są w jakimś hotelu , ona nie wie w jaki a jej sąsiadka ma problemy z pamięcią.Zrobiło mi się smutno bo wiedziałam ze nigdy go już nie zobaczę, kuzynka od razu wiedziała ze się w nim zadurzyłam , ale ja nie chciałam dać tego po sobie poznać, i próbowałam o nim zapomnieć.Po obiedzie poszłyśmy zwiedzać Ottawę (stolice kanady własnie tam mieszka moja kuzynka )do domu wróciłyśmy późnym wieczorem oczywiście najwięcej czasu spędziłyśmy w centrum handlowy , wchodząc do pokoju zauważyłam na fotelu żółta nowa bluzkę i czekoladę ,a na czekoladzie karteczka "musiałem kupić ci nową.Ps. radze zawsze zamykać okna jak wychodzisz , łatwo się do was wkraść " od razu wiedziałam kto to był i pojawił się szeroko uśmiech na mojej twarzy.
 

 
Nareszcie Kanada, lot samolotem nie był straszny , w sumie to go nie pamiętam zasnęłam i śniłam o przystojniaku z shakiem.Gdy wysiadłam z samolotu od razu koś się na mnie rzucił tak to była moja kuzynka , zaczęła mnie ściskać i krzyczeć z radości że mnie widzi obok niej stał Jakiś dziewiętnastolatek, a cioci i wujka nie było widać , po chwili do chłopaka podszedł mój przystojniak ze snu , okazało się ze to jego brat i są wnukami sąsiadki Ani. ciocia i wujek nie mogli przyjechać i Ania zabrała się z Kacprem a on jechał po swojego brata Maćka i tak wyszło na jaw ze chłopak z shakiem ma na imię maciek , gdy mnie zobaczył znowu zaczął mnie przepraszać .Wszyscy nie wiedzieli o co chodzi , dlaczego on mnie przeprasza , później wszytko im wytłumaczyłam. Gdy dotarliśmy do domu ciocia od razu nas zagadał a chłopcy odjechali już ich nie zobaczyłam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Roskna i Julia były już w samolotach , mój odlatywał dopiero za godzinę , mama dała mi pieniądze i poszłam szukać jakiegoś kiosku z gazetami , wchodząc do sklepu , jakiś blondy oblał moją żółta bluzę swoim czekoladowym shakiem, wyglądał jak by się mnie wystraszył :
-bardzo cię przepraszam, to moja wina nie za uwarzyłem cie , bardzo przepraszam
-to nic takiego
-odkupię ci bluzkę jeśli to konieczne
-nie , naprawdę nic się nie stało
-to może postawie ci coś zimnego do picia ?
-okey na to mogę się zgodzić.
wypiliśmy lemoniadę pod sklepem w pewnej chwili spojrzał na zegarek i powiedział że musi już iść bo nie zdąży na samolot, w tej samej chwili zadzwoniła do mnie mama i powiedziała bym się pospieszył bo zaczyna się już odprawa , gdy skończyłam rozmawiać z mamą jego już nie było , piękny blondyn spod sklepu zniknął , nie widziałam nawet jak się nazywa , ale nie mogłam myśleć gdzie zniknął przede mną lot do kanady.

 

 
Rano obudzili mnie bracia koło 8.00 byłam strasznie nie wyspana całą noc nie zmrużyłam oka myśląc o tym strasznym locie samolotem , mama mnie pocieszała ze poleci ze mną i zostanie na jakiś tydzień u cioci i wujka bo i tak nie będzie miało co robić bo bracia wyjeżdżają na kolonie do Sopotu własnie dziś i musiałam szybko się ubrać , więc pobiegłam do łazienki wzięłam szybko prysznic spięłam moje jasno brązowe włosy w wysoki modny kucyk ubrałam niebieskie leginsy długa żółta bluzkę na ramiączkach , niebiesko biały sweterek i żółte balerinki. Około 9.30 dojechaliśmy na stacje kolejowa , mama widząc jak bracia wsiadają do pociągu rozpłakała się ,gdy wsiadłyśmy do samochodu powiedziała ze pojedziemy do centrum handlowego i kupimy mi jakieś nowe rzeczy na wyjazdu a sama także sobie coś kupi by się rozchmurzyć. Wróciłyśmy koło 11.45 i zaczęło się ostateczne pakowanie , do walizek wrzucała co się dało.wyjechałyśmy koło 14 ponieważ musiałyśmy zabrać ze sobą jeszcze Roskane i Julię , Roksana leciała do Japonii na spotkanie faunów anime a Julia do swojej babci do Londynu , nie mogła doczekać się tego wyjazdu ponieważ w ferie poznała tam swojego chłopaka. o 15 byłyśmy już na lotnisku.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W wieku 15 lat wyjechałam na całe wakacje do kuzynki do Kanady , kocham Kanadę tak samo jak moją kuzynkę Anię jest w moim wieku wiec dobrze się rozumiemy jest dla mnie jak przyjaciółka . Gdy dowiedziałam się ze mogę do niej pojechać pierwsze co zrobiła to zadzwoniłam do mojej przyjaciółki Juli , jest dla mnie jak siostra nie wyobrażam sobie porostu życia bez niej, komu bym się wyżalała i mówiła co głupiego mi po głowie chodzi.Umówiłam się z Julią na 14 do parku i opowiedziałam jej o moim wyjeździe do kanady i o tym ze boję się tam polecieć ponieważ nienawidzę latać ona znowu mnie podnosiła na duchu i mówiła jak będzie fajnie po tym jak samolot wyląduje, już sobie wyobrażałam jak Kanada może być piękna.koło godziny 15 poszłyśmy do naszej przyjaciółki Roksany fanki anime , już jak ją zobaczyłam od razu się uśmiechnęłam ,ponieważ nie widziałam jej cały długi tydzień była u mamy w innym mieście.Pierwsze co Roksana zrobiła to mocno nas uściskała (chyba mi jakieś kości nawet połamała) Siedziałyśmy u niej do późna gdy wracałam do domu było już ciemno ale moja mama akurat wracała z pracy , szybko byłam w domu i zaczęłam pakować już kilka rzeczy do walizek ponieważ jutro koło godziny 16 miałam samolot do kanady.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jestem Natalia - jestem szesnastolatką ,która jak każda dziewczyna musiała przeżyć pierwsze zauroczenie, pierwszą miłość i pierwsze rozstanie...
 

nika001
 
huhu18
 
Pisz ♥